Praga
To nie jest pocztówkowa Praga.
W tym cyklu historyczne miasto przemawia zupełnie innym językiem — językiem stali, szkła i betonu,
przerywanym ostrym szeptem absurdu.
Geometryczne rytmy współczesnej architektury splatają się z rzeźbami Davida Černého,
który jak mało kto potrafi wytrącić widza z równowagi:
kolosalna kobieca postać wspinająca się po fasadzie, bezimienne dzieci,
mroczne istoty ukryte pomiędzy budynkami.
Miasto staje się polem gry — między sztuką a przestrzenią,
między dystansem a humorem.
W tej odsłonie Praga balansuje na granicy powagi i kpin,
jakby subtelnie śmiała się sama z siebie.
Architektura przemawia obrazami, lecz w języku współczesnym —
ironicznym, czujnym, czasem z wyraźną nutą zadziorności.
To cykl o mieście, które się nie boi.
Nie boi się formy, figur ani samego siebie.
Bo w Pradze nawet beton potrafi być ironiczny.